RECENZJA: THE 1975 – NOTES ON A CONDITIONAL FORM, „RAMIĘ W RAMIĘ”

Głos usłyszany w pierwszych sekundach czwartej płyty Matthew Haley’a nadaje ton całemu wydawnictwu. Album Notes On A Conditional Form rozpoczyna się od ważnego przesłania młodej dziewczyny – to Greta Thunberg ze swoim około pięciominutowym przemówieniem zatroskanym o naszą planetę. Wtóruje jej zespół The 1975, który ma na uwadze stan Ziemi, decyzje polityczne, ale i osobistą kondycję młodego pokolenia – w końcu to oni mają walczyć o zmiany, o lepszy świat. Tak, jak złożone i wielowarstwowe są problemy świata, tak w doskonały sposób zostało to odzwierciedlone muzycznie poprzez mix skrajnych gatunków nagromadzonych na wydawnictwie trwającym ponad godzinę.

Już sam początek albumu zaskakuje – tuż po słowach Grety dostajemy mocnego rockowo punkowego kopniaka w wykrzyczanym People, następnie wpływamy na spokojne instrumentalne wody, filmowego orkiestrowego The End (Music For Cars), te niepozorne przerywniki pojawiające się na albumie dodają mu lekkości i są ważnym elementem w długiej konstrukcji. Na NOACF zdecydowanie częściej usłyszeć można elektronikę spod znaku ambitnego brzmienia jak w zamyślonym I Think There’s Something You Should Know, delikatnie szemrzącym z lekkimi smykami i fortepianem Frail State Of Mind lub Yeah I Know bardziej w klimacie twórczości Caribou bądź Bonobo. Jest też klubowo i dudniąco w Shiny Collarbone z jamajskim zawołaniem, w równie tanecznym stylu jest What Should I Say, gdzie pośród wokali napotkać można FKA twigs.

Po drugiej stronie przyjemnych, nowoczesnych dźwięków odnaleźć można wyrwany z lat 80. hit z saksofonowym akompaniamentem w lśniącym If You’re Too Shy (Let Me Know). Natomiast Nothing Revealed / Everything Denied opatrzony chórem gospel można odczytać jako kontynuację singla Sincerity Is Scary z poprzedniego wydawnictwa. Mimo wszystko Matthew wraz ze zespołem nie rezygnuje z wcześniejszych muzycznych przyzwyczajeń, spostrzec je można w rockowo – popowym Then Because She Goes lub Me & You Together Song z rozmarzonym wokalem, gitarowej produkcji okraszonej dętymi drewnianymi utworu Jesus Christ 2005 God Bless America oraz fortepianowej balladzie z towarzyszącym mu ojcem Timem.

The 1975 bardzo trafnie interpretuje ciężkie chwile dzisiejszej młodzieży. Pomimo szerszej perspektywy, ten album nadal pozostaje w głębi osobistą, autobiograficzna terapią frontmana. Dlatego Haley nie broni ich, nie usprawiedliwia, nie jest moralizatorski poprzez własne doświadczenia, zamiast tego stoi z nimi ramię w ramię. Notes On A Conditional Form jest przede wszystkim zbiorczym zapisem ich obaw, udanych domówek, odrzuconych zauroczeń, ponadczasowej przyjaźni i przede wszystkim osamotnienia, braku zrozumienia wywołanym postępem technologicznym. Te jednostki zostały złączone w potężną grupę z wielką mocą sprawczą.

To właśnie ci introwertycy zatroskani o decyzje polityczne, ignorancję władz patrzący jak ich otoczenie zostaje rujnowane, zazwyczaj tłumią swe emocje, duszą je i ukrywają w sobie, przewijając biernie na ekranie smartfona tytuły prasowe. Teraz za sprawą tego materiału wybuchają z ogromną siłą i przesłaniem, którego nie należy bagatelizować, a na ich czele staje zespół The 1975 będący jeszcze niedawno mało popularną grupą licealnych przyjaciół z liceum w angielskim Wilmslow.

Źródło grafiki: https://rocknloadmag.com/news/the-1975-notes-on-a-conditional-form-album-review/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s